Marzenia się spełniają

Hej, hej po miesiącu ćwiczeń mogę już w 100% powiedzieć że to działa :) 🙂 Wyniki widać już gołym okiem i no teraz nie jestem już taką marudą, zaczęłam się ruszać i to mi bardzo dobrze zrobiło. Świetna sprawa jeśli chodzi o  mnie.

 Jestem mega szczęśliwa że w końcu trafiłam na taki sposób.

Doskonale wiem z czym borykacie się również i Wy jak to jest jeśli się chce schudnąć, stosuje się wiele diet i ciągle nic aż tutaj nagle trafia się zupełnie przypadkowo na system który odmienia wszystko.

 Dziś czas na słodkości i całą paczkę Toffifee :D

Chciałabym również Wam podziękować za te wszystkie otrzymane e-maile w ostatnim czasie. Super się czyta wiadomości gdzie Wy również piszecie jak na Was zadziałał program ćwiczeniowy.  Szczególnie trzymam kciuki za Mirkę zacytuje fragment jej e-maila mam nadzieję ze się nie pogniewa na mnie :)

,,Hej, Asiu powiem Ci tak tak jak ostatnio pisałyśmy zdecydowałam się na ten program ponieważ mam 35 lat i 3 dzieci , więc można sobie wyobrazić jak wygląda moje ciało oraz ile mam wolnego czasu. Zdecydowałam się i nie żałuje długo nie pisałam do Ciebie ponieważ ahhhhh szkoda pisać dzieci, mąż , dom i błędne koło…ale już od ponad 20 dni ćwiczę i piękne jest to że mój mąż w końcu zaczął mówić mi częściej jak ładnie wyglądam. Ćwiczenia zmotywowały mnie również do tego żeby zacząć bardziej o siebie dbać i wyobraź sobie że Artur mój mąż stwierdził że też zacznie korzystać z tego programu bo mu teraz głupio że ja mam o wiele ładniejszą sylwetkę a on brzuszek piwny – zaczyna już ćwiczyć 5 dni za nim ale jak mu się humor poprawił….  :)”

To część wiadomości napisanej przez Mirkę, reszty nie zacytuję ponieważ są bardziej prywatne sprawy – dodam że bardzo się polubiłyśmy z Mirką i wspieramy się wzajemnie. Może Mirka się odważy i pokaże wkrótce na blogu zobaczymy…Sny i marzenia sie spełniają…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *